"To hańba". Trump niezadowolony z decyzji Zełenskiego

Dodano:
Donald Trump, prezydent USA Źródło: Wikimedia Commons / Biały Dom / Molly Riley
Donald Trump stwierdził, że wznowienie ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie to haniebne wydarzenie.

W wywiadzie dla kanału Newsmax Trump stwierdził, że ukraiński prezydent "po prostu podnosi światowe ceny ropy naftowej".

– Jeśli powiesz mi, że Zełenski znowu atakuje rafinerie, to jedyne, co osiąga, to wzrost światowych cen ropy. Cóż, uważam, że to hańba. Jest mnóstwo innych celów. (…) Jest wiele celów, które można zaatakować. Ale kiedy atakujesz rafinerie, w których produkuje się olej napędowy, którego potrzebujemy my i cały świat, to nie przysługujesz się w ten sposób światu – stwierdził prezydent USA.

W wywiadzie Trump wyraził opinię, że Zełenski i Władimir Putin żywią do siebie nienawiść, co znacznie utrudnia zakończenie wojny.

– Nie jestem wielkim fanem Zełenskiego. Myślę, że obaj chcą, żeby to się skończyło, ale moim zdaniem trudniej jest dojść do porozumienia z Zełenskim niż z Putinem – zauważył amerykański prezydent.

Ukraina znów atakuje rafinerie w Rosji

Blokada ataków na rafinerie została zniesiona. Koniec – powiedział Zełenski, cytowany przez "Financial Times". Ukraiński prezydent wyraził frustrację z powodu dalszych rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną, mimo czasowego wstrzymania przez Kijów uderzeń na podobne cele w Rosji.

Według Zełenskiego w wyniku rosyjskich ataków około 600 tys. osób zostało pozbawionych prądu.

Prezydent Ukrainy skrytykował również administrację Trumpa za dążenie do zawierania porozumień gospodarczych z Moskwą oraz – jak ocenił – przychylne podejście amerykańskiego przywódcy do rosyjskiego prezydenta Władimira Putina.

Wcześniej Trump ogłosił porozumienie dotyczące dostaw rosyjskiego oleju napędowego, argumentując, że zwiększenie podaży paliwa pomoże obniżyć jego ceny na światowych rynkach.

Zełenski zarzucił Waszyngtonowi wywieranie presji na Ukrainę, by zaprzestała ataków na rosyjskie obiekty energetyczne.

Źródło: Newsmax
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...